Czy wina w rozkładzie pożycia małżeńskiego stron jest stopniowalna? Czy można być „bardziej” albo „mniej” winnym rozpadu małżeństwa?

BA copy

W sprawach rozwodowych bardzo często pojawia się pytanie, czy sąd może uznać jednego z małżonków za „bardziej winnego” rozpadu małżeństwa, a drugiego jedynie za „częściowo” albo „w niewielkim stopniu” winnego.

W praktyce wiele osób wychodzi z założenia, że skoro jedna ze stron dopuściła się szczególnie nagannych zachowań — takich jak zdrada, przemoc, nadużywanie alkoholu czy porzucenie rodziny — to drobniejsze uchybienia drugiego małżonka nie powinny prowadzić do przypisania mu współwiny.

Tymczasem orzecznictwo Sądu Najwyższego od wielu lat konsekwentnie wskazuje, że wina w rozkładzie pożycia małżeńskiego nie podlega stopniowaniu.

Jak zatem sąd ocenia winę w sprawie o rozwód? W postępowaniu rozwodowym sąd bada, czy między małżonkami doszło do trwałego i zupełnego rozkładu pożycia oraz który z małżonków ponosi za ten stan odpowiedzialność.

Ocena sądu dotyczy tego, czy określone zachowania małżonka naruszały obowiązki wynikające z małżeństwa, były zawinione oraz czy pozostawały w związku z rozpadem więzi małżeńskich. Sąd może orzec rozwód z wyłącznej winy jednego małżonka, ustalić winę obu stron albo — na zgodny wniosek stron — zaniechać orzekania o winie. Wina nie jest „ważona:. Polskie prawo rodzinne nie przewiduje podziału na winę „większą” i „mniejszą”. Jeżeli zachowanie każdego z małżonków w sposób zawiniony przyczyniło się do rozpadu pożycia, sąd może przypisać winę obu stronom — nawet wtedy, gdy naganność zachowań jednego z małżonków była zdecydowanie większa.

Stanowisko to zostało wyraźnie przedstawione przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 czerwca 2000 r., sygn. akt V CKN 323/00, w którym wskazano, że:

„Art. 57 § 1 k.r.o. nie wprowadza rozróżnienia stopnia winy małżonków. Podstawą przyjęcia winy małżonka jest ustalenie, że jego zachowanie przyczyniło się do powstania lub pogłębienia rozkładu, obojętne natomiast ze stanowiska oceny winy jest to, w jakim stopniu każde z małżonków przyczyniło się do tego.” Oznacza to, że sąd nie ustala procentowego udziału stron w rozpadzie małżeństwa i nie dokonuje matematycznego „ważenia” winy. W praktyce oznacza to, że nawet jeśli jedna ze stron dopuściła się bardzo poważnych naruszeń obowiązków małżeńskich, druga strona również może zostać uznana za współwinną rozpadu pożycia, jeżeli swoim zachowaniem przyczyniała się do konfliktów lub pogłębiania kryzysu małżeńskiego. Mogą to być między innymi: długotrwałe konflikty, brak wsparcia dla współmałżonka, agresja słowna, uporczywe lekceważenie drugiej strony, zaniedbywanie obowiązków rodzinnych, czy inne zawinione zachowania wpływające na relacje małżeńskie.

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 maja 2005 r., sygn. akt V CK 646/04, podkreślił natomiast, że:

„Przy przypisywaniu małżonkom w wyroku rozwodowym winy nie ma znaczenia okoliczność, który z małżonków ponosi winę większą, a który mniejszą.”

W praktyce oznacza to, że nawet nierówny ciężar przewinień nie wyklucza ustalenia winy obu stron.

Zatem czy ustalanie winy w rozkładzie pożycia małżeńskiego  jest celowe? Owszem, rozstrzygnięcie o winie może mieć bardzo istotne konsekwencje prawne, przede wszystkim w zakresie alimentów między byłymi małżonkami.

Małżonek wyłącznie winny rozpadu pożycia może zostać zobowiązany do płacenia alimentów drugiemu małżonkowi nawet wtedy, gdy ten nie znajduje się w stanie niedostatku, lecz rozwód powoduje istotne pogorszenie jego sytuacji materialnej.

Z tego względu decyzja o żądaniu ustalenia winy powinna być zawsze poprzedzona analizą sytuacji faktycznej, materiału dowodowego oraz możliwych skutków procesowych.

Kontakt z Adwokatem
Call Now Button